Technologia hookless — o co w tym chodzi?

Rafał Hornberger – 
22.06.2022

Hasła „obręcze hookless”, “technologia hookless”, czy “opony hookless” robią ostatnio zawrotną karierę i przebojem zdobywają świat sportowych rowerów – najpierw MTB, potem graveli, a od niedawna także szosowych ścigaczy. Jednak wielu zawodników podchodzi do tego tematu z dystansem, głównie dlatego, że nie bardzo wiadomo co miałoby być nie tak z obręczami z tradycyjnym rantem i w czym technologia hookless miałaby być od nich lepsza. Tego typu nieufność i sceptycyzm, który zawsze towarzyszy nowym rozwiązaniom to jedno, a pojawiające się konkretne obawy to drugie. Wiele osób obawia się większego ryzyka zeskoczenia opony z rantu, głównie ze względu na wyższe ciśnienia stosowane w oponach szosowych niż w górskich czy szutrowych. Napisaliśmy ten artykuł aby rozwiać mgłę niepewności wokół tej nieuniknionej rewolucji. A dlaczego nieuniknionej - zapraszamy do lektury.

 

CO TO JEST HOOKLESS?

Mówiąc najprościej jak można - obręcz hookless różni się od obręczy tradycyjnej głównie i przede wszystkim brakiem haków na rantach, o które zaczepia się opona. Konstrukcja rantów obręczy została szczegółowo opisana w normie ISO (International Organization for Starndarization) 5775-2:2021, z której korzystaliśmy projektując nasze obręcze Pulsar 45 ARX.

HOOKLESS A TUBLESS

Większość zawodników już oswoiła się z tematem opon tubeless czyli takich, które zalewa się specjalnym mlekiem uszczelniającym zamiast stosowania tradycyjnej dętki. Już niemal wszystkie koła wyższej klasy mają obręcze z rantami dopasowanymi do takich opon. Trzeba jednak przyznać, że nie wszystkich przekonał ten koncept i wielu pozostało wiernym tradycyjnym dętkom. Ale do rzeczy. Obręcze hookless (określane skrótem TSS, który można odkodować jako Tubeless Straight Side) wymagają stosowania opon tubeless. Wrócimy jeszcze do tego tematu omawiając kompatybilność kół hookless z oponami.

ZALETY OBRĘCZY HOOKLESS

Nie ma się co czarować - technologia hookless i koła hookless nie zrobiłyby takiego zamieszania w rowerowym świecie gdyby nie podążały za nimi konkretne korzyści. A taka konstrukcja rantu pociąga za sobą szereg naprawdę niebagatelnych zalet. Najważniejsze z nich to:

• niższa masa obręczy,
• możliwość jazdy na niższym ciśnieniu,
• zwiększona odporność na dobicia,
• obniżenie oporów aerodynamicznych.

Hookless i jazda na niższym ciśnieniu

Technologia hookless niesie ze sobą poszerzenie rantów, co jak wspomnieliśmy daje możliwość obniżenia ciśnienia w oponach. To z kolei ma swoje bardzo pozytywne i bardzo odczuwalne konsekwencje. Przede wszystkim obniżenie oporów toczenia. Według ZIPPa oszczędności mocy kolarza mogą wynieść od kilku do nawet 40 watów w zależności od jakości nawierzchni – im gorszy asfalt, tym mniejsze straty mocy. Mówiąc inaczej - koła hookless wyzwalają kolarza od konieczności ograniczenia prędkości z powodu złej nawierzchni. Po prostu można jechać szybciej po dziurach i popękanym starym asfalcie - co jest główną cechą naszych lokalnych dróg. “Smoother is faster” - jak twierdzi Specialized i chyba można im wierzyć zważywszy ilość zwycięstw w wyścigu Paris-Roubaix. Niższe ciśnienie poprawia też komfort jazdy oraz przyczepność, co z kolei pozwala na dłuższe trasy bez fizycznych dolegliwości i jazdę z większą dozą pewności, adrenaliny lub w zmiennych warunkach pogodowych.

Hookless i odporność na dobicia

Likwidacja haka wymaga dodatkowego wzmocnienia rantu w konstrukcji obręczy hookless, co wydatnie zwiększa odporność kół na uszkodzenie podczas dobicia do podłoża. Gdybyśmy powiedzieli, że kamienie, korzenie, krawężniki i wyrastające nagle pod kołem dziury przestają być problemem to pewnie byśmy przesadzili, ale z pewnością problemy związane z dobiciem znacząco się zmniejszają. Konsekwencją jest wzrost trwałości kół i poprawa bezpieczeństwa.

Hookless i korzyści aerodynamiczne

Obniżenie oporów aerodynamicznych jest udowodnionym i bezspornym sposobem na poprawę prędkości i efektywniejsze wykorzystanie mocy. Technologia hookless daje możliwość lepszego spasowania opony z obręczą. Inżynierowie Zippa opracowali tzw. „Zasadę 105%”, według której dla uzyskania najlepszej aerodynamiki szerokość zewnętrzna obręczy powinna wynosić 105% szerokości opony. Tę zasadę w pełni udaje nam się stosować we wspomnianym już modelu Pulsar 45 ARX przy oponie o nominalnej szerokości 28c.

KOMPATYBILNOŚĆ OPON Z OBRĘCZAMI HOOKLESS

Korzystanie z dobrodziejstw obręczy hookless wymaga używania ich z właściwymi oponami. Tu jednak zaczynają się schody, ponieważ nie wszyscy producenci opon są równie entuzjastycznie nastawieni do tej technologii, co firmy projektujące i produkujące koła. Podstawowa zasada kompatybilności brzmi następująco: na obręcze hookless można zakładać tylko i wyłącznie opony z oznaczeniem tubeless ready. Nie ma obowiązku jazdy na mleku, można do nich założyć dętki, ale opona musi mieć oznaczenie TLE, TLR, UST lub podobne, które świadczy o dopasowaniu do systemu bezdętkowego. Od tej zasady są jednak dwa wyjątki. Większość opon szosowych Continental posiada ostrzeżenie „mount only on hooked rims”. Dopiero niedawno wyszedł nowy model Continental GP5000 S TR, pierwszy który jest kompatybilny z hooklessami. Drugi wyjątek to opony szosowe Vittoria, które były projektowane dość dawno, kiedy najpopularniejsza szerokość wewnętrzna obręczy wynosiła tylko 15 mm. 

SZEROKOŚĆ OPON PRZY OBRĘCZACH HOOKLESS

Obręcze hookless mają powiększoną szerokość wewnętrzną w stosunku do tych z hakiem przy tej samej szerokości zewnętrznej. Z tego wynikają kolejne wątpliwości co do kompatybilności opon z obręczami hookless. Na straży bezpieczeństwa europejskich użytkowników opon (nie tylko rowerowych), czyli tak naprawdę wszystkich Europejczyków jeżdżących na czymś, co ma koła z oponami stoi organizacja ETRTO (European Tyre and Rim Technical Organization). Co roku wydaje ona aktualizacje szczegółowo określające kompatybilność obręczy i opon. W najnowszym (2022) wydaniu tabela kompatybilności prezentuje się następująco:

Obecnie opony o szerokości 28c w rowerach szosowych to już standard. Co więcej - w najbliższych latach możemy się spodziewać dalszego powiększenia tego wymiaru. Zmiana hamulców szczękowych na tarczowe wyzwoliła opony i obręcze z ciasnych okowów przestrzeni wewnątrz ramion tradycyjnych zacisków szczękowych.

HOOKLESS A CIŚNIENIE W OPONACH

Kolejnym potencjalnym problemem przy przesiadce na hookless jest niższa tolerancja dopuszczalnego ciśnienia. Tu również z odsieczą przychodzi ETRTO, ograniczając w najnowszej normie maksymalne ciśnienie do jakiego mogą być pompowane opony na obręczach hookless do 5 barów. Może się wydawać, że to niewiele. Tu polecamy zajrzeć do naszego poprzedniego wpisu na blogu – Prognozowany spadek ciśnienia, w którym dokładnie tłumaczymy dlaczego optymalne ciśnienie wcale nie jest równe maksymalnemu. Podamy przykład – zawodnik o wadze 75 kg swoje opony 28c założone na koła Pulsar 45 ARX o szerokości wewnętrznej 25 mm powinien pompować do ok. 4 barów. To jest dla niego optymalne ciśnienie pozwalające w pełni wykorzystać możliwości swojego roweru. Tu znajdziesz kalkulator optymalnego ciśnienia.

KOŁA HOOKLES I OBRĘCZE HOOKLESS A BEZPIECZEŃSTWO

Jeżeli będziemy się trzymać wytycznych ustalonych przez ETRTO odnośnie doboru opon odpowiedniej szerokości do obręczy, oraz nie będziemy przekraczać maksymalnego ciśnienia 72,5 psi, to nie musimy obawiać się o swoje bezpieczeństwo po przesiadce na koła na obręczach hookless. Według badań Zippa ryzyko zeskoczenia opony z rantu pozbawionego haka nie jest większe niż w przypadku tradycyjnych obręczy.

PRZYSZŁOŚĆ OBRĘCZY HOOKLESS

Czas na odpowiedź na pytanie dlaczego “hooklessowa rewolucja” jest nieunikniona. Według nas niedługo wszystkie wyższej jakości koła na obręczach karbonowych będą mieć ranty hookless, czy się to komuś podoba czy nie. Producenci rowerów ciągle szukają sposobów na ulepszenie swoich produktów, a każde usprawnienie okupione jest jakimiś obostrzeniami. Prawdę mówiąc współczesne koła rowerowe są już tak doskonałe, że branża rowerowa musi się naprawdę nagimnastykować i spocić, żeby wymyślić coś nowego i znacząco lepszego. Nam osobiście podoba się trend związany z technologią hookless, chociaż przyznajemy, że coraz trudniej połapać się w mnożących się jak króliki standardach, a te z kolei komplikują sprawę kompatybilności poszczególnych komponentów.
Jeżeli macie jakiekolwiek pytania lub wątpliwości dotyczące koł hookless Dandy Horse, ich doboru i konfiguracji zapraszamy do kontaktu. Zawsze chętnie odpowiemy służąc radą.

Zapisz się do newslettera
Dandy Horse Wheels © 2022
crosschevron-down